16-12-08 Przeprowadzka jeszcze nie na wiosnę ?
Wiosną na Reymonta, a kolejny rok na stadionie Hutnika - tak najprawdopodobniej będą grać piłkarze Wisły do zakończenia przebudowy stadionu im. Henryka Reymana, planowanego na 2010 rok. Wszystko wskazuje na to, że ostateczne decyzje w tej sprawie zapadną jeszcze w tym tygodniu.
- Cały czas rozmawiamy o możliwych scenariuszach zarówno z Hutnikiem, jak i władzami miasta - mówi prezes Wisły Marek Wilczek. - Nie ukrywamy, że naszym celem jest doprowadzenie do takiej sytuacji, w której rundę wiosenną drużyna będzie mogła rozegrać jeszcze na naszym stadionie. W kontekście trudnej walki o mistrzostwo Polski, która czeka nas wiosną, będzie to miało kolosalne znaczenie.
Najprawdopodobniejszy w tej chwili scenariusz zakłada, że wiosną, gdy Wisła będzie rozgrywać na swoim stadionie mecze, do wymogów ekstraklasy zostanie dostosowany obiekt na Suchych Stawach.
Tutaj Wisła, a także Cracovia, która wiosnę spędzi najprawdopodobniej w Sosnowcu, przeniosą się na cały sezon 2009/2010. Gra przy ul. Reymonta będzie możliwa dzięki odpowiedniemu ułożeniu harmonogramu prac przy budowie trybuny wschodniej, a także burzeniu obecnej trybuny zachodniej.
Jeszcze kilkanaście dni temu wydawało się, że sprawa przenosin na stadion Hutnika upadnie z powodu zbyt dużych kosztów, jakie musiałyby ponieść "Biała Gwiazda" i "Pasy". Mówiło się wtedy o kwocie oscylującej wokół 10 milionów złotych.
Teraz wiadomo jednak, że jest wola miasta, żeby część kosztów, związanych z pracami na Suchych Stawach, wziąć na siebie. To na nowo otwiera drogę do negocjacji, które doprowadzą najprawdopodobniej do pozostania ekstraklasy w Krakowie.
Gazeta Krakowska


















